AED

Ratownictwo

Defikopter

Dziesięć lat temu napisałem pierwszy w Polsce kompleksowy program powszechnego dostępu do defibrylacji – Krakowska sieć AED „IMPULS ŻYCIA”. W różnych punktach Krakowa zostały umieszczone automatyczne defibrylatory zewnętrzne – urządzenia, które w przypadku nagłego zatrzymania krążenia ratują życie. AED mogą być obsługiwane nawet przez nieprzeszkolonych, przypadkowych świadków zdarzenia, ponieważ za pomocą komend głosowych instruują jak postępować, a także same diagnozują poszkodowanego i jeżeli impuls elektryczny nie jest wskazany – nie dopuszczą do jego wyzwolenia. Dzięki programowi IMPULS ŻYCIA zostało uratowane życie kobiety resuscytowanej z użyciem AED w tunelu szybkiego tramwaju. 

Szanse na skuteczną defibrylację, a co za tym idzie – przeżycie osoby, której serce przestało poprawnie pracować, maleją o ok. 10% z każdą minutą. Badania naukowe szacują, że szansa ta jest największa jeżeli defibrylacja zostanie wykonana w ciągu 2 minut od zatrzymania krążenia. Niestety, pomimo że w Krakowie mamy 31 urządzeń AED sieci Impuls Życia oraz sporo innych, to często najbliższe AED jest za daleko, aby zostało dostarczone w odpowiednio krótkim czasie. W Krakowie występuje około 180 przypadków nagłego zatrzymania krążenia (NZK) w miejscach publicznych rocznie. Przeżywalność w ich przypadku można drastycznie zwiększyć poprzez zapewnienie błyskawicznej defibrylacji.

 Proponuję, aby Kraków był pierwszym miastem w Polsce i jednym z pierwszych na Świecie, w którym życie mieszkańców i turystów w przypadku NZK ratuje DEFIKOPTER – specjalistyczny dron błyskawicznie dostarczający AED, tam gdzie miało miejsce nagłe zatrzymanie krążenia.

Takie rozwiązania z powodzeniem testowane były już w Amsterdamie oraz Sztokholmie. Z dużym zainteresowaniem odniesiono się do nich w międzynarodowych czasopismach medycznych. Kraków może być miastem, w którym system dostarczania AED DEFIKOPTEREM stanie się ratowniczym standardem.

Oczywiście, równolegle rozbudowywana byłaby sieć defibrylatorów stacjonarnie rozmieszczonych w miejscach publicznych. 

 

Proponuję także powołanie Krakowskiej Społecznej Sieci Ratowników – grupy ochotników, którzy byliby informowani w przypadku wystąpienia NZK poprzez aplikację na smartfon, że w pobliżu znajduje się osoba potrzebująca niezwłocznej pomocy. Ratownik społeczny miałby szansę dotrzeć na miejsce wcześniej niż pogotowie i do jego przybycia prowadzić resuscytację krążeniowo-oddechową z użyciem AED. Według moich szacunków może to uratować w Krakowie życie nawet kilkunastu osobom rocznie.  

Prawie każdy z nas miał w życiu okazję trafić na Szpitalny Odział Ratunkowy (SOR). Są w Krakowie lepsze i gorsze SOR-y, my mamy to szczęście mieszkać w okolicy tego lepszego. Chciałbym jednak, aby SOR prowadzony przez miejski szpital im. St. Żeromskiego był bezapelacyjnie najlepszy, a odwiedzającym go udowadniał, że mimo niskich kontraktów z NFZ, dzięki dofinansowaniu przez miasto pacjenci mogą być obsługiwania nie tylko profesjonalnie, ale także bardzo sprawnie i szybko. Będzie to możliwe dzięki rozbudowie Szpitala Żeromskiego o nowy pawilon SOR i zwiększenie nakładów na jego funkcjonowanie.